NOWE KARTY KLUBOWE

     Wprawdzie do końca tegorocznej emisji „Psk" zostały nam jeszcze trzy wydania,
ale już z następnym nume¬rem wysyłać będziemy do wszystkich prenumeratorów
- członków Klubu Zdobywców KGP którzy opłacili prenumeratę na rok 2012, nowe karty
klubowe uprawniające do korzystania z przywilejów, w tym 30-procentowych zniżek
udzielanych przez obiekty rekomendowane, i tu jednoczesne przypomnienie: karty
takie otrzymują osoby abonujące „Psk" tylko w naszym wydawnictwie AMOS.

     Niestety, kart tych nie możemy wystawić prenumeratorom opłacającym dostawy
czasopisma w firmach kolportażowych, albowiem nie mogą one udostępniać danych
swoich klientów, podlegających ochronie zgodnie z obowiązującą ustawą.
     I druga sprawa: wielu nowych członków Klubu zwraca się do nas z pytaniem, czy
w przypadku rodzinnego przystąpienia do Klubu każdy musi wykupić roczną prenumeratę
„Psk". Ponownie więc wyjaśniamy: nikt nie musi (póki co) prenumerować naszego
czasopisma.
Prenumerata nadal jest dobrowolna. A jeśli rodzina wstępująca do Klubu
chce mieć dostęp do wszystkich informacji - materiałów klubowych, a także otrzymać
karty zniżkowe, uzyska to wszystko przy prenumeracie rocznej jednego egzemplarza
„Psk". Nie jesteśmy pazerni, choć zależy nam na poprawie kondycji finansowej pisma,
i nikogo nie zmuszamy do prenumeraty, a tym bardziej kilkuegzemplarzowej na rodzinę,
o czym fałszywie donoszą na swych stronach internetowych zazdrośni o Koronę
nieprzyjaciele.
     I ostatnia rzecz: tylko w „Poznaj swój kraj" informujemy o ważnych sprawach
i wydarzeniach klubowych. Zapowiedzi imprez i wypraw koronnych nie będziemy
- nadal - awizować w internecie.



PRZY NOWEJ PRENUMERACIE

     Tradycyjnie jesienią wiele osób dokonuje wpłat na prenumeratę naszego czasopisma
- "POZNAJ SWÓJ KRAJ" na rok następny. Spora część czyni to m.in. z myślą o uzyskaniu
kart prenumeratora i klubowych dających różne przywileje w tym m.in. 30-procentowe
zniżki w obiektach rekomendowanych, l tu mamy gorącą prośbę do wszystkich członków
Klubu Zdobywców, aby przy wpłatach na ten cel pamiętali o wpisaniu na blankiecie
swego numeru klubowego.
To bardzo ułatwi nam zadanie wystawiania i wysyłki kart
dla osób zainteresowanych.
     W drugiej połowie 2011 r. liczba członków Klubu Zdobywców KGP przekroczyła już
7 tysięcy. Nie jesteśmy w stanie pamiętać - a redakcja ma znikomy zespół pracowników
- kto z wpłacających na prenumeratę ma uprawnienia do posiadania kart klubowych
z przywilejami. Bywa więc, że wysyłamy tylko kartę prenumeratora, a nie jest ona jeszcze
tak bogata w korzyści jak karta klubowa. Tym bardziej, że w przypadku rodzinnego
członkostwa w Klubie Zdobywców jedna prenumerata „Psk" owocuje tymi kartami
dla całej rodziny. A zatem...
     Na koniec dodajmy jeszcze, że karty klubowe obowiązujące w 2012 r. wysyłać
będziemy wraz z pierwszym wydaniem pisma przyszłego roku (osoby mające prenumeratę
„Psk" w roku 2011 otrzymują karty już w grudniu br.)



Nowe obiekty rekomendowane
"BOLKO" i "MENOS"

     Ta wiadomość z pewnością ucieszy wszystkich naszych prenumeratorów,
a szczególnie członków Klubu Zdobywców KGP wybierających się w Góry
Bialskie i Złote. Oto bowiem tuż po zakończeniu naszych ostatnich wypraw
właściciel Firmy "A.S." ze Stronia Śląskiego, pan Zbigniew Dyląg podpisał
z naszą redakcją umowę o współpracy, na mocy której prenumeratorzy
„Poznaj swój kraj" otrzymywać będą 30-procentowe zniżki w opłatach za
noclegi w dwóch obiektach będących jego własnością: w Ośrodku
Turystycznym „Bolko" w Bolesławowie i Ośrodku Wypoczynkowym „Menos"
w Stroniu Śląskim.

     „Bolka" poznaliśmy już w czasie klubowego spotkania, wszak w nim rezydowaliśmy
przez cztery sierpniowe dni. Odnowiony, dobrze urządzony może przyjąć jednorazowo
nawet 100 osób, zapewniając im wygodny nocleg w pokojach 2-6 osobowych
z łazienkami. Obiekt dysponuje kuchnią mogącą zapewnić całodzienne wyżywienie,
salami do spotkań towarzyskich, obszernym ogrodem, gdzie można urządzić ogniska,
boiskiem, miejscami do parkowania. To świetna baza na obozy, kolonie, „zielone szkoły"
czy zimowiska (tylko 700 m. do stacji narciarskiej Kamienica, a 2 km do wyciągu
w Nowej Morawie). Także dla wędrowców, wszak „Bolko" znajduje się w Śnieżnickim
Parku Krajobrazowym, u stóp Śnieżnika!

     „Menos" położony jest w Stroniu Śląskim, przy ul. Kościuszki 20a, w bezpośrednim
sąsiedztwie Centrum Sportu i Rekreacji dysponującym halą sportową, krytą pływalnią,
centrum odnowy biologicznej z sauna¬mi, wannami do masażu wodnego, solarium.
Ten ośrodek wypoczynkowy oferuje 70 miejsc noclegowych w pokojach 3 i 4
osobowych (część pokoi z łazienkami) i wyśmienitą kuchnię zapewniającą całodzienne
wyżywienie.

     Osoby pragnące skorzystać z gościny w obu obiektach mogą dokonywać rezerwacji
drogą telefoniczną/faxową: 74 814-16-76 lub internetową: menos@hotelmenos.com
Zarówno w Bolesławowie, jak i w Stroniu Śląskim honorowane są nasze karty
prenumeratora i klubowe.
     Na koniec warto jeszcze dodać, iż gospodarstwo pana Jana leży tuż nad Dunajcem
- to istny raj dla wędkarzy.



Nowy obiekt rekomendowany
ZAPROSZENIE DO "SADU"

    

     Milą niespodziankę sprawił nam jeden
z członków naszego klubu, pan Jan Ligas
ze wsi Kłodne koło Tylmanowej. Prowadzi
on gospodarstwo agroturystyczne „W sadzie",
w ramach którego oferuje turystom -
wczasowiczom wolnostojący domek
(2 pokoje, aneks kuchenny z jadalnią, łazienka,
kryty taras) gdzie wypoczywać mogą 4 osoby,
a także pokoje gościnne w swym domu
(1, 2-osobowe z łazienką dla gości). W tej
posiadłości jest sala kominkowa z ekspozycją regionalnych staroci, sala ze stołem do
ping-ponga, przestronny ogród z miejscem na
ognisko, plac zabaw dla dzieci, duży sad owocowy... Na życzenie gospodarz zapewnia całodzienne wyżywienie.
     Z tego „Sadu" można robić wycieczki w Gorce. Beskid Sądecki, Pieniny (także na
rowerach z gospodarstwa) .
     - Jako kandydat na zdobywcę Korony Gór Polski chciałem nawiązać kontakt
z klubowiczami - napisał pan Jan w liście do redakcji. - Dużo chodzę po górach,
przyjmuję też wielu turystów (do 10 osób jednocześnie). Przez takie spotkania widzę
możliwość poszerzenia wiedzy i zdobycia nowych doświadczeń. Dla klubowiczów będę
stosował 30-procentową zniżkę w opłatach za noclegi. Z przyjemnością przyjmujemy
tą deklarację i wpisujemy Gospodarstwo Agroturystyczne „W sadzie" na listę
obiektów rekomendowanych.
Oto jego adres; Kłodne 69. 34-451 Tylmanowa
k. Krościenka, tel. 18 26-25-195, e-mail: jagasO@op.pl
     Na koniec warto jeszcze dodać, iż gospodarstwo pana Jana leży tuż nad Dunajcem
- to istny raj dla wędkarzy.



Karta klubowa
PRZEPUSTKA DO PRZYWILEJÓW

    
     Z kilku obiektów rekomendowanych otrzymaliśmy ostatnio informacje, iż 30-procentowych zniżek w opłatach za noclegi domagają się członkowie naszego Klubu
nie posiadający stosownej karty klubowej. Ich zdaniem sama przynależność do klubu
- a to potwierdzali kartą, jaką wysyłamy przyjmowanym w szeregi członkowskie - już upoważnia ich do żądania zniżek.
     Niestety, osoby te nie miały racji. Najprawdopodobniej, nie czytając naszego
czasopisma, pomylili dokumenty. Oto bowiem nie karta potwierdzająca przyjęcie do
klubu, lecz specjalna, inna co roku KARTA KLUBOWA daje przywileje, m.in.. zniżki
w opłatach za noclegi. A kartę taką otrzymują tylko członkowie klubu
prenumerujący „Poznaj swój kraj".

I słusznie czynią właściciele - dzierżawcy obiektów rekomendowanych uznający tylko
taki dokument przy udzielaniu zniżek. Zasady tej współpracy redakcji i obiektów
ustalone u zarania działania klubu nie uległy - i miejmy nadzieję, że nie ulegną -
żadnej zmianie.
     A skoro już piszemy o kartach klubowych pragniemy zwrócić uwagę członkom
klubu, by przy opłacaniu kolejnych prenumerat wpisywali na przelewach
kod „KGP" i swój numer klubowy.
Nie wszyscy to czynią, a osoby zajmujące się kolportażem „Psk"
nie zawsze kojarzą nazwiska wpłacających z klubem. (Zważyć przy tym trzeba, że
klub liczy już 6 tyś. członków, zaś pracownicy obsługują także innych prenumeratorów,
nie tylko „Psk".) Taki kod i numer klubowy powodują, iż zaraz po wpłacie, nawet jeśli
nie ma wydań nowego roku, karty klubowe wysyłane są do prenumeratorów.
     I sprawa ostatnia. W przypadku rodzin będących członkami klubu,
przy prenumeracie 1 egzemplarza „Poznaj swój kraj" wszyscy członkowie takiej rodziny
- co jest ewenementem chyba nie tylko w skali kraju - otrzymują karty klubowe KGP
Ale już nie karty prenumeratora. Te przysługują tylko osobom firmującym opłatę
prenumeraty.



GRONO SZCZĘŚLIWYCH

    
     Przez wiele lat chodziliśmy w góry delektując się pięknem Tatr, Pienin, Karkonoszy, czy Bieszczadów. Odkąd pojawiła się Korona Gór Polski nasze
kroki kierujemy na najwyższe szczyty innych, znacznie mniej znanych pasm.

     Wchodzimy na nie odkrywając uroki omijanych niegdyś rejonów. Poznajemy przy
tym bogactwo przyrody ożywionej i nieożywionej, śledzimy losy i dokonania ich mieszkańców. Przekonujemy się, iż wiele nieznanych dotąd zakątków zasługuje na
uznanie. Przy tej wielkiej wędrówce po Koronę pokonujemy duże przestrzenie
skazując się na wysiłek, jakiego byśmy wcześniej nie podjęli, i chociaż nieraz strudzeni, wychłodzeni, czy przemoczeni z ulgą kończymy marszrutę, jednak znów ruszamy na
szlak, ku kolejnej górze. Bywa, że tę samą trasę powtarzamy odkrywając nowe uroki górskich rejonów i sami dziwimy się, że coś ciągnie nas w te miejsca. Bez przymusu,
czy dopingu ze strony innych. Nieraz też zadajemy sobie pytanie: dlaczego znów
idziemy, co decyduje, że podejmujemy trud długiego przemierzania gór? Czy tylko zaszczytny tytut ZDOBYWCY? A może te 28 wierzchołków to już nawyk wędrowania trasami, jakie pokonuje niewielu? A może jeszcze jeden radosny sprawdzian, że stać
nas na wysiłek nieprzeciętny, dany tylko wybranym?

     Gdyby zapytać każdego z turystów, czy lubi górskie wędrówki, z pewnością
większość z nich odpowiedziałaby, że tak. Mimo wielu zmian turystycznych upodobań
góry są wciąż na pierwszym miejscu wśród rejonów odwiedzanych przez
wypoczywających. Można by wiec powiedzieć, że i nasza Korona ma wielu
zwolenników. Niektórzy jednak zaraz dodają, że w czternastym roku jej istnienia na zdobywanie koronnych szczytów zdecydowało się dopiero 6 tysięcy osób. Jakże
niewiele w stosunku do 38 milionów rodaków. Ale my oceniamy to jednak inaczej.
Dla nas, znających trud zdobywania Korony, to liczba ogromna, a każdy,
którego nazwisko drukowane jest na tej stronie to człowiek wielkiego
serca, stawiający sobie wielkie wyzwanie.

     Pokonać dobrowolnie ponad 31 tysięcy metrów wysokości; iść chociaż nieraz
zmęczone mięśnie odmawiają posłuszeństwa, a ciężar plecaka wrzyna się w ramiona;
iść w spiekocie i w deszczu, w chłodzie i w mgle - iść na przekór swej słabości
i sięgnąć celu... Tej radości zwycięstwa nad samym sobą pozazdrościć może
niejeden, któremu w tej wędrówce przez góry zabrakło uporu.

     Z wielkim szacunkiem odnosimy się do wszystkich, którzy zamknęli swoją Koronę
Gór Polski. Chylimy czoła przed tymi, którzy kolejny raz decydują się na ten wielki
trud. Z uznaniem i radością przyjmujemy też zgłoszenie każdej nowej osoby
rzucającej sobie wyzwanie pokonania 28 koronnych szczytów. Wszyscy Państwo
jesteście SIŁACZAMI zdolnymi pokonać niejedną próbę, także tę, na jaką wystawi
Was los. Nieraz, przy okazji naszych wypraw klubowych słyszymy stwierdzenie,
iż z radością chodzimy w góry, bo tam jest bliżej do Nieba. Wielki miłośnik gór,
Jan Paweł II mówił, że „nawet Biblia uważa góry za uprzywilejowane miejsce
spotkania z Bogiem. Są w związku z tym symbolem wznoszenia się człowieka do
jego stwórcy". Ileż to razy wędrując ku szczytom zostawialiśmy za sobą sprawy
tego świata. Ileż to razy tam na górze odnajdowaliśmy radość i sens ludzkiego
istnienia, i właśnie to, a nie obiecana odznaka stawało się dla wielu z nas największą wartością Korony, l chyba dlatego wszyscy podejmujący trud jej zdobywania
są ludźmi szczęśliwymi.



V międzywyprawowe posiedzenie Loży
W MARIACKICH MURACH

    
     Ostry atak zimy nie pokrzyżował naszych planów. Do Katowic,
gdzie 11 grudnia 2010r. zebrała się Loża Zdobywców przybyło wielkie
grono kandydatów do godności Zdobywcy KGP. Z trudem mieściła ich
sala parafialna tamtejszego Kościoła Mariackiego udostępniona nam bezpłatnie przez księdza proboszcza dr Andrzeja Suchonia, za wstawiennictwem tamtejszego parafianina, a członka naszego klubu, Gracjana Żarskiego.

     Z dużym wyprzedzeniem przybyli na spotkanie członkowie Loży: Zofia i Andrzej Sacałowie oraz Jerzy Matuszewski z Katowic, Franciszek Irek i Alfons Grajczyk
z Tarnowskich Gór, Józef Bąk z Siemianowic Śląskich, Krzysztof Kurasz
z Rybnika i Marek Mrozowski ze Skawiny, Marian Kowalik z Krakowa, Artur Michalczyk z Bochni i Stanisław Mochalski spod Nowego Wiśnicza.
Przy perturbacjach komunikacyjnych dołączył także do nich Jan Suchecki z Lubina,
no i oczywiście świetny gospodarz spotkania, wspomniany Gracjan Żarski. Mogliśmy więc powołać trzy zespoły weryfikujące, przed którymi stanęło prawie 40 osób.



KARTA KLUBOWA 2011

     Wraz z nowym, 2011 rokiem zaczyna obowiązywać nowa karta klubowa, którą otrzymują wszyscy członkowie Klubu Zdobywców Korony Gór Polski opłacający roczną prenumeratę "Poznaj swój kraj" w naszym wydawnictwie AMOS. Karta ta upoważnia do korzystania z następujących przywilejów:

30-procentowe zniżki w opłatach za noclegi w obiektach rekomendowanych
   przez nasz klub
20-procentowe zniżki przy zakupach wyrobów w warszawskiej firmie
   JanySport, specjalizującej się w produkcji plecaków
   (Warszawa, ul. Marymoncka 34)
10-procentowej zniżki przy zakupach dokonywanych w Księgarni
   Wysyłkowej „Psk"
50-procentowe zniżki przy zakupie biletów wstępu do Muzeum Sportu
   i Turystyki w Warszawie i Karpaczu
bezpłatny druk ogłoszeń drobnych liczących do 30 słów zamieszczonych
   na łamach „Psk"
prawo pierwszeństwa udziału w imprezach klubowych
udział w losowaniu upominków fundowanych przez redakcję „Psk"
   prowadzącą klub.



JESZCZE O KOSZULKACH KGP

     W ostatnich miesiącach napłynęło do naszej redakcji sporo zamówień
dot. koszulek klubowych. Były wśród nich prośby o wysyłkę za zaliczeniem pocztowym. Niestety, takich wysyłek nie realizujemy, albowiem mieliśmy już wiele złych doświadczeń, kiedy listy takie nie były podejmowane przez adresatów, a redakcja później przy odbiorze zwrotów musiała jeszcze raz pokryć koszty wysyłek.
     Upubliczniamy tę informację na tych tamach celowo, aby nie tylko uprzedzić przyszłych amatorów „zaliczeniowych", ale także by nie tłumaczyć się każdemu
z osobna, dlaczego tego nie czynimy. Jednocześnie jeszcze raz przypominamy, że do zakupu koszulek koronnych mają prawo tylko członkowie Klubu Zdobywców KGP i chociaż niektórzy spoza klubu chcą zapłacić za nie wyższą cenę, zasady tej nie złamiemy. Nawet jeśli ktoś powie potem, że nie jesteśmy nowocześni, że nie potrafimy robić biznesu.



SCHRONISKO NA MARKOWYCH
JUŻ DOSTĘPNE !

     Wprawdzie oficjalnego otwarcia nowego obiektu Schroniska PTTK
im. H. Zapatowicza na Markowych Szczawinach
jeszcze nie było, ale od
22 listopada 2009 roku mogą już z niego korzystać - i korzystają - wszyscy turyści. Do ich dyspozycji przygotowane są 52 miejsca noclegowe (łącznie
z GOPR-ówką). Znakomicie urządzone są pokoje 2, 3-osobowe, nawet
z łazienkami, Do tego pełna obsługa żywieniowa w pięknej, przeszklonej
jadalni. Jak przystało na nowoczesny obiekt, mogą z niego korzystać także niepełnosprawni.
A jeśli dodać do tego jeszcze słoneczne baterie, odnowioną oczyszczalnię biologiczną czy nowoczesne wyposażenie kuchni, to śmiało można powiedzieć, że schronisko pod Babią Górą zaliczyć można do najlepszych, komfortowych tego typu obiektów PTTK.

     Oczywiście członkowie naszego klubu będą w nim nadal mile widziani,
a wszyscy legitymujący się kartą klubową - jak zapewniła pani Małgorzata Hudziak nadal korzystać będą z 30-procentowych zniżek w opłatach za nocleg.



"ZIEMOWIT" OTWIERA
DLA NAS SWE PODWOJE

     Gościnnym przyjęciem uczestników XXI wyprawy klubowej rozpoczął współpracę z naszą redakcją Ośrodek Wczasowo-Rehabilitacyjny „Ziemowit" w Jarnołtówku. Obiekt jest własnością Funduszu Wczasów Pracowniczych działającego już od ponad 60 lat. Odnowiony niedawno posiada 200 miejsc w pokojach dwuosobowych z łazienkami i balkonami. Oferuje pełne wyżywienie, a także usługi lecznicze - zabiegi w zakresie schorzeń narządów ruchu, dróg oddechowych, cukrzycy, lekkich upośledzeń umysłowych. Do dyspozycji gości jest m.in. sauna, basen kąpielowy.

     Ogromnym walorem jest położenie ośrodka usytuowanego na krańcu Jarnołtówka, w Parku Krajobrazowym Gór Opawskich, u podnóża Biskupiej Kopy.
     Wszyscy członkowie Klubu Zdobywców - prenumeratorzy „Psk" legitymujący się stosownymi kartami wydawanymi przez naszą redakcję korzystają z 30 procentowych zniżek w opłatach za noclegi w „Ziemowicie".



KOSZULKI KGP

          ...mają powodzenie, i to nie tylko wśród członków Klubu Zdobywców Korony Gór Polski. Niestety, osobom spoza klubu ich nie sprzedajemy, choć słyszymy przy tym zdziwienie i stwierdzenia, że nie umiemy robić interesów.
         
         Koszulki mogą nabyć tylko członkowie klubu.
     Do ich dyspozycji są rozmiary S, M, L, XL i XXL
     - takie same zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn,
     i wszystkie w kolorze granatowym. Na inny
     jeszcze nie zdecydowaliśmy się, albowiem
     uważamy, iż ten kolor jest praktyczny przy
     górskich wędrówkach. Ale jeśli będzie wielu
     chętnych np. na białe, czy żółte, to i takie
     wprowadzimy, by - jak powiedział jeden
     z naszych członków - można było wystąpić
     na galowych uroczystościach.

         Cena koszulki jest niezmienna - tylko 29 zł. Przy sprzedaży wysyłkowej dochodzi opłata w wysokości 5 zł. Każdy z członków może zakupić dwie koszulki. W przypadku zakupów rodzinnych opłata pocztowa wynosi 7 zł. Zamówienia połączone z wpłatą (przekazem pocztowym lub przelewem bankowym) przyjmuje nasza redakcja (01-785 Warszawa, ul. Broniewskiego 8a) konto Wydawnictwa AMOS: PKO BP I O W-wa nr 11 1020 1013 0000 0502 0004 0584. Przy zamówieniach należy podać numer klubowy zamawiającego, a także rozmiar koszulki.



KORONNE TABLICE

     Idea zainstalowania specjalnych tablic na koronnych szczytach, gdzie brakuje jakichkolwiek oznaczeń topograficznych zyskała uznanie i poparcie sporego grona członków i przyjaciół Klubu Zdobywców.

     W drugim półroczu 2009 r. do fundatorów tego przedsięwzięcia dołączyły z wpłatami następujące osoby: Sławomir Orłowski z Bełchatowa (50 zł), Jacek Żytowicz
z Sulejówka (100 zł), Piotr Jandział z Chełma Śląskiego (1500 zł), Sylwia Nowak
z Warszawy (20 zł), Krystian Kuźnik z Poznania (20 zł), Grażyna Hetmanowska
z Poznania (20 zł), Antoni Filipowicz z Węglewic (20 zł), Artur Gutowski z Mochli (111,11 zł), Krystyna Pudło z Wałbrzycha (20 zł) i Roman Kot ze Szczecinka (1000 zł). Jednocześnie finansowego wsparcia udzieliły dwa nowe przedsiębiorstwa zaprzyjaźnione z Krzysztofem Pelcem z Oświęcimia: Górnicze Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe „Piast" S.A. z siedzibą w Bieruniu (1000 zł) oraz Prywatne Przedsiębiorstwo Inżynieryjne pana Gerarda Chroboka, sp.j. w Bojszowach (500 zł). Za wszystkie wpłaty serdecznie dziękujemy.

     Cały pomysł chcemy zrealizować w tym roku. Na „pierwszy ogień" wytypowaliśmy
dwa szczyty: Skopiec w Górach Kaczawskich oraz Kłodzką Górę w Górach Bardzkich. Kolejność następnych chcielibyśmy ustalić w konsultacji z całym klubem. Nie czekając na wyprawę (niestety, planowana zimowa nie odbędzie się) jeszcze przed wiosenną chcemy ustalić dalszą kolejność wyposażanych szczytów. I tu zwracamy się do Państwa z prośbą
o nadsyłanie do końca marca propozycji na ten temat. W kwietniu zamierzamy zwołać
w Warszawie posiedzenie Loży Zdobywców, na którym podjęte zostałyby decyzje dotyczące realizacji całego przedsięwzięcia. Liczymy na propozycje Państwa, a później na deklaracje udziału w instalowaniu tablic.

... luty 2010 ...


BĘDĄ CHOCIAŻ TABLICE

     W 2008 roku redakcja nasza poczyniła starania o pozyskanie
funduszów na wytyczenie, właściwe oznakowanie i należyte
zagospodarowanie wielkiego, bo liczącego 1500 km szlaku koronnego.

Pomysł nasz jaki miał być zrealizowanyw ciągu dwóch lat podobał się Polskiej OrganizacjiTurystycznej. Niestety, odmiennego zdania była komisja Ministerstwa
Gospodarki preferująca wnioski wielokrotnie... droższe. Wniosek nasz nie
został zaakceptowany, co nie znaczy, że zrezygnowaliśmy z niego zupełnie.
     O całym zdarzeniu mówiliśmy m.in. na XX wyprawie klubowej.
Jak się okazało jeden z jej uczestników - a przyznał się do tego niedawno,
tuż przed zamknięciem niniejszego wydania „Psk" - poczynił zabiegi
o pozyskanie sponsorów, choćby dla tablic jakich brakuje zupełnie na
niektórych koronnych szczytach.
     Nagle, zaczęły wpływać na konto naszego wydawnictwa
niespodziewane wpłaty: od Firmy „Bud-Mal 2" pana Stanisława Szylaka
w Sosnowcu (1000 zł); od pana Bolesława Pawia ze Spółki PPHU „Legal"
w Woli (500 zł); od pana Tomasza Bizonia ze Spółki „Budownictwo
Wodno-Inżynieryjne i Drogowe" w Pszczynie
(500 zł). Przy każdej z tych
wpłat był dopisek: „na oznakowanie szczytów KGP".
     Zupełnie nie spodziewaliśmy się takich prezentów. To dzięki nim
możemy już szykować projekt tablic, rozpocząć stosowne uzgodnienia
z gospodarzami koronnych terenów... A podobno to nie koniec listy
darczyńców.
     Tu trzeba jeszcze zdradzić, iż jej inicjatorem okazał się Krzysztof Pelc
z Oświęcimia, który w rozmowie z nami powiedział: - Gdyby każdy
z członków Klubu ofiarował 10 zł. byłby fundusz na wszystkie tablice...



PRZYPOMNIENIE

     Mimo wielu publikacji i komunikatów wciąż nadchodzą do redakcji
listy z książeczkami, kronikami i płytami CD zawierającymi dokumentację
zdobywania koronnych szczytów. Jeszcze raz więc przypominamy, że po
zdobyciu ostatniego szczytu osoba gotowa do spotkania z Lożą
Zdobywców przesyła do naszej redakcji TYLKO zgłoszenie zakończenia
zdobywania KGP.
Zgłoszenie to jest
sygnałem mówiącym o potrzebie uwzględnienia danej osoby przy
sporządzaniu listy kandydatów na spotkanie z Lożą. Wszelkie materiały dokumentacyjne kandydaci przywożą na to spotkanie.
     Terminy i miejsca posiedzeń Loży ogłaszane są wyłącznie na łamach
„Poznaj swój kraj", który jest jedynym oficjalnym organem prasowym
Klubu Zdobywców.



Dyskurs o karcie
A KARAWANA JEDZIE DALEJ

- Jestem od kilku lat członkiem Klubu Zdobywców Korony Gór Polski,
  a nigdy nie dostałem karty klubowej. Dlaczego jestem pomijany?
- A czy opłacił Pan prenumeratę „Poznaj swój kraj"?
- A czy muszę?
- Wcale Pan nie musi. To jest Pana wybór. Odkąd powołaliśmy Klub
nie wymagaliśmy żadnych opłat; do dziś nie ma żadnych składek
członkowskich, a wpisowe - i to nie wysokie - wprowadziliśmy dopiero
trzy lata temu chcąc odciążyć nieco redakcję od ponoszenia wszystkich kosztów związanych z funkcjonowaniem klubu. A karty klubowe upoważniające do różnych przywilejów wydajemy po opłaceniu
prenumeraty czasopisma, bez żadnych dodatkowych opłat.
- Ale przecież trzeba zapłacić za rok 60 złotych!
- Owszem, ale za te pieniądze dostaje Pan wszystkie numery
czasopisma, dostarczone do Pana domu w ramach podstawowej ceny detalicznej miesięcznika. Kartę dostaje Pan za darmo, a wraz z nią
nawet 30% zniżkę w schroniskach, domach wczasowych czy hotelach.
- No właśnie, inni członkowie Klubu je dostają, tylko nie ja.
- Dostają, bo mają prenumeratę „Poznaj swój kraj", i cieszą się, że przy
jednym noclegu np. w poznańskim Hotelu Olimp oszczędzają 36 zł.
- Ja też chcę z tego korzystać.
- Spokojnie Pan może.
- Ale teraz redakcja wymusza na mnie prenumeratę czasopisma.
- Wcale nie wymusza. Jeśli jej Pan nie opłaci nadal będzie Pan
członkiem Klubu, mając prawo do udziału we wszystkich
przedsięwzięciach życia klubowego, prawo do odznaki klubowej...
W czasach gospodarki wolnorynkowej także członkostwo jest formą
umowy dwóch stron, z których każda na zasadzie wzajemności coś
daje. Dlaczego Klub, któremu Pan dotąd nic nie dał, ma Panu robić
prezenty warte wiele złotych?
- A jeśli opłacę tę prenumeratę, czy rodzina też dostanie karty
klubowe?
- Oczywiście, pod warunkiem, że żona i dzieci są członkami Klubu.
Przy jednej prenumeracie korzyści czerpać może cała rodzina...

Takie rozmowy zdarzają się nam dość często. Jak powiedziało nam
już kilka osób, zainspirowały ich do nich informacje pomieszczone
na różnych internetowych forach dyskusyjnych, gdzie różni mali
ludzie, zazdroszczący nam Korony Gór Polski piszą brednie o terrorze redakcyjnym - zmuszaniu do prenumerat, wyrzucaniu z Klubu przy
braku ich podjęcia... No cóż, polskie piekiełko nie omija też środowisk turystycznych, ale „nasza karawana jedzie dalej".



BIEG PO KORONĘ
     Kiedy 12 lat temu ustanawialiśmy Koronę Gór Polski i zakładali
Klub jej Zdobywców, czyniliśmy to z kilku powodów. Były nimi m.in.
chęć „wyprowadzenia" licznych turystów z przepełnionych szlaków tatrzańskich, karkonoskich i pienińskich; zamiar pokazania wielu
innych pasm górskich bogatych nie tylko przyrodą, historią i kulturą
ich mieszkańców. Także wzbogacenie polskiego wędrownictwa
o nowe formy atrakcyjnego spędzania wolnego czasu z całym
bagażem wzorcowych imprez i nowych tradycji. Dziś możemy
powiedzieć, że w dużej mierze to nam się udało.

Skupiamy w naszym Klubie już ponad 5300 osób. Wypromowaliśmy
ponad 20 łańcuchów górskich przedtem nieznanych nawet wielu
zapalonym turystom. Upowszechniliśmy wzorzec pełnego
poznawania tych ziem wychodzący daleko poza dawny zwyczaj
„zaliczania" punktów na różne odznaki i tytuły. Wypracowaliśmy
nowe zwyczaje, obrzędy, własne pieśni i pozdrowienia. Wszystko to
znalazło uznanie w wielu środowiskach turystycznych i oświatowo-wychowawczych, czego dowodem mogą być wyróżnienia
przyznawane redakcji. Oczywiście do pełnego sukcesu mamy jeszcze
daleką drogę. Jest na niej m.in. projekt wyznakowania
i zagospodarowania ogólnopolskiego szlaku koronnego, jaki -
niestety - jeszcze nie zyskał poparcia ze strony władz i organizacji wspomagających inwestorów. Na realizację czeka też kilka
przedsięwzięć zaplanowanych przez redakcję, które z pewnością
zyskają wielu nowych zwolenników nie tylko wśród członków Klubu.
Niektóre ujrzą światło dzienne już w najbliższym, 2009 roku, a ich
owocem powinno być jeszcze większe skonsolidowanie prawdziwych
LUDZI GÓR, przy jednoczesnym pokazie bezpiecznego i atrakcyjnego
wzorca bogatych poznawczo i wychowawczo górskich wędrówek.
Z tymi ambitnymi, klubowymi zamiarami rozmija się nieco praktyka
lansowana ostatnio przez pewne grupy turystów uprawiających
wyścigi przez koronne szczyty. Niektórzy chwalą się nawet na swych
stronach internetowych swoistymi rekordami, które mają więcej
wspólnego ze sportem, niż z turystyką. No bo można, a i owszem,
przebiec przez Koronę np. w 10, czy 7 dni, by potem chwalić się
wszem i wobec swoim wyczynem. Można wpychać się na najwyższe podium, udowadniając, że jest się najlepszym. Trzeba jednak przy tym zapytać, czy ten sukces jest prawdziwym zwycięstwem. Bo jeśli w wyścigu przez góry korzystało się np. z wyciągów, albo z pomocą przyjaciół, którzy podwozili „rekordzistów" samochodami, w których ci wysypiali się między biegami, to jednak można wątpić w te ustanawiane rekordy. Tym bardziej, gdy na niejeden szczyt prowadzi nie tylko szlak (czasem są ich nawet cztery), ale także droga, przy której różne osoby w różnych punktach rozpoczynały swój wyczyn. Próżno przy tym już pytać biegaczy, co zapamiętali z przebytych gór, bo niektórzy
z zażenowaniem mówią: niewiele, bo niektóre zdobywaliśmy z latarkami w ręku.
Przyjmujemy te oświadczenia z wyrozumiałością i nie sprzeciwiamy się tym wyczynom. Wierzymy przy tym, że jeśli ktoś przebiegł przez Koronę, to
kiedyś wróci na nią, by nasycić swe oczy i duszę cudownymi widokami,
boską ciszą i przeżyciami, jakich na nizinach nigdy nie dane mu będzie
doznać. Bo przecież Koronę Gór Polski zdobywa się nade wszystko dla
siebie, dla swej satysfakcji
i radości z pokonanych własnych słabości. A jeśli dziś robi się to biegiem,
to ten bieg i tak będzie kiedyś wstępem do wielkiego zwycięstwa.



WYRÓŻNIENIE SPECJALNE ZA KORONĘ GÓR POLSKI

     Miło nam donieść, iż w zakończonym VI dorocznym Konkursie
im. Mieczysława Orłowicza na najlepsze materiały prasowe, radiowe
i telewizyjne promujące polską turystykę krajową w 2007 roku Redakcja „Poznaj swój kraj” otrzymała WYRÓŻNIENIE SPECJALNE Za 10-letnią
promocję turystyki górskiej w ramach Klubu Zdobywców Korony Gór
Polski. To zaszczytne trofeum (na zdjęciu) w czasie uroczystej gali zorganizowanej w warszawskim Hotelu Marriott z rąk Prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej, Rafała Szmitke przyjął redaktor naczelny „Psk” Janusz Sapa. Więcej szczegółów wkrótce – na łamach nowego potrójnego wydania czasopisma "Psk".



X-LECIE KLUBU ZDOBYWCÓW
KORONY GÓR POLSKI

     To byto niezwykłe spotkanie zwołane niemal dokładnie w dziesięć lat
od ustanowienia Korony Gór Polski i powołania Klubu jej Zdobywców.
W piękną, słoneczną sobotę, 8 grudnia 2007 r. prawie dwieście osób przybyło do reprezentacyjnej siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego
w Warszawie, by świętować nasz jubileusz.
     10 lat społecznej działalności, 3574 członków, 214 zdobywców,
22 wielkie imprezy klubowe, w tym jedno wakacyjne nieprzerwane
przejście wszystkich polskich gór od wschodniej do zachodniej granicy, wreszcie 577 koronnych publikacji na łamach „Poznaj swój kraj" to
tylko niektóre elementy naszego dorobku, przy którym warto jeszcze wspomnieć o jednym - niebywałej, rodzinnej atmosferze, dzięki której
Klub jest wielkim gronem PRZYJACIÓŁ.
I właśnie w takiej przyjacielskiej atmosferze upłynęło ponad 3-godzinne spotkanie 10-lecia. Prowadzący je redaktor naczelny „Psk", Janusz Sapa serdecznie powitał wszystkich, którzy z różnych stron kraju przybyli na uroczystość. Także gości wśród których znaleźli się: szef Działu
Krajowego Polskiej Organizacji Turystycznej, Jan Jastrzębski, sekretarz
ZG Towarzystwa Karpackiego Zbigniew Muszyński, przedstawiciele zaprzyjaźnionych instytucji
i firm współpracujących z redakcją „Poznaj swój kraj".
     Tradycyjnym zwyczajem imprezę rozpoczął wspólny śpiew hymnu klubowego. A po wspomnieniu pamiętnych wydarzeń związanych z narodzinami Korony i Klubu odczytanie niewielkiej części listów
i pozdrowień jakie z okazji rocznicy nadeszły nawet z Holandii, Wielkiej Brytanii i Argentyny. Wzruszającym momentem było przypomnienie
nazwisk członków Klubu, którzy odeszli na wieczny szlak:
Zygmunta Łabzy z Chrzanowa, Tomka Franca z Turzy Śląskiej,
Henryka Wierzbińskiego z Gliwic, Jana Brzezichy z Kalisza,
Roberta Rylewicza z Polkowic, Ryszarda Szmajtera z Poznania,
Jerzego Paluszkiewicza z Krakowa, Łukasza Wiśniewskiego z Malborka
i Adama Hormańskiego z Lubawki.
Pamięć ich uczczona została minutą ciszy, w czasie której zapłonęła
specjalna świeca nie gasnąca przez całą uroczystość. Pięknie później korespondowały
z tym przypomniane słowa największego polskiego Turysty - Miłośnika
Gór, Jana Pawła II poświęcone górom, które są uosobieniem majestatu
i piękna stworzonego przez Boga świata.
     Jednym z najważniejszych punktów jubileuszowego spotkania było nadanie odznak ZDOBYWCY KGP wręczonych po raz pierwszy wraz ze stosownymi legitymacjami oraz serdeczne życzenia wielu wspaniałych przeżyć na górskich szlakach i wszelkiej pomyślności w nowym 2008
roku i następnych co najmniej 10-ciu latach. Przedostatnim punktem programu byt wspólny krąg i pożegnalny śpiew „Idziemy w piękną,
jasną dal...". Spotkanie zakończyły zbiorowe zdjęcia wszystkich uczestników jubileuszowej imprezy oraz Zdobywców Korony.

PS. Wiele osób uczestniczących w uroczystości ofiarowało redakcji
upominki - albumy z dedykacjami, proporce, odznaki. Tym samym powiększony został zbiór klubowych pamiątek, stanowiących niebywałą kolekcję. Za wszystkie dary - dziękujemy.


*******************************************************

     Tymczasem - odpowiadając na liczne pytania osób, które z różnych względów nie mogły wziąć udziału w jubileuszowym spotkaniu - informujemy, iż pozostali Zdobywcy KGP mogą otrzymać Odznakę
Zdobywcy wraz z legitymacją oraz Dyplom Zdobywcy po przesłaniu do redakcji swojego zdjęcia (format legitymacyjny) i dokonaniu wpłaty 30 zł na adres redakcji (01-785 Warszawa, ul. Broniewskiego 8a) lub na konto Oficyny Wydawniczej AMOS - PKO BP I O/Warszawa nr 11 1020 1013 0000 0502 0004 0584,
z zaznaczeniem: X-lecie KGP. Koronne trofea roześlemy pocztą. Oczywiście ich odbioru można też dokonać osobiście w siedzibie redakcji - po uprzednim uzgodnieniu terminu.



PRAWO KLUBOWEGO PIERWSZEŃSTWA

     Zgodnie z decyzją członków Klubu Zdobywców Korony Gór Polski, podjętą na XV wyprawie klubowej, prawo pierwszeństwa udziału w następnej imprezie organizowanej przez Klub otrzymali

członkowie Klubu posiadający aktualną Kartę klubową.
Przypomnijmy, iż coroczne Karty klubowe wystawiane są tym członkom Klubu, którzy dokonali opłaty rocznej prenumeraty "Poznaj swój kraj".
     Jak wiadomo Klub Zdobywców KGP prowadzi redakcja
"Poznaj swój kraj" i ona jest organizatorem wypraw i innych imprez klubowych. Godzi się przy tym zauważyć, że w Klubie Zdobywców Korony Gór Polski nie ma żadnych - co ze zdziwieniem zauważy wielu zgłaszających akces do Klubu - żadnych składek członkowskich!
     Przystąpienie do Klubu nie wiąże się też z żadnym obowiązkiem - zarówno wykupienie książeczki KGP jak i odznaki klubowej jest dobrowolne, tak jak i prenumerata "Poznaj swój kraj". A że to ostatnie owocuje wydaniem rocznej karty klubowej uprawniającej do korzystania z różnych zniżek, to nie można
się temu dziwić, albowiem - jak powiedział w czasie ostatniej wyprawy Król Korony, Jan Suchecki - jeśli członkowie Klubu
nie będą dbać o to, by czasopismo było czytane, to któregoś dnia zabraknie "Poznaj swój kraj", a wtedy i Klub przestanie istnieć.